Adrianek jest bardzo wesołym i pogodnym dzieckiem, pomimo faktu, że nie miał takiej rodziny jak jego rówieśnicy: razem z żoną byliśmy „dojeżdżającymi rodzicami”, pomimo ostatnich przeżyć, kórych niestety jest świadomy. Nasz synek nawet nie zdawał sobie sprawy że byliśmy z Magdą po rozwodzie. Cieszył się z każdej mojej i żony wizyty i nie odstępował nas wtedy na krok. Zawsze czułem, że brakuje mu nas obojga, zawsze gdy miałem wyjeżdżać był płacz. Byłem gotów wszystko wybaczyć żonie, żeby tylko syn miał normalne życie.
Adrian, jak każde zapewne dziecko w jego wieku, bardzo szybko uczy się i potrafię zainteresować go nowymi zagadnieniami np: techniką, motoryzacją, militariami - co zresztą jest normalne dla każdego chłopca. Oczywiście korzysta z komputera sprawnie i po przez zabawę uczy się. Uwielbia tworzyć rysunki w programie paint lub prostej muzyki w programie Fruti Loops.
Mój synek uwielbia przyrodę, oglądamy programy na kanałach Discovery, chodzimy do parku karmić kaczki i łabędzie.
Przed snem kiedy opowiadam mu bajki lub je czytam, on sam wymyśla swoje historie lub proponuje mi inne zakończanie bajki, gdy wg. niego nie kończy się ona dobrze. Jest cudownym dzieckiem - moim największym skarbem oraz sensem w życiu. Będę go bronić i walczyć o niego dopóki starczy mi sił.